lena

Imię i nazwisko
lena
Lokalizacja
mokra łąka i okolice.
WWW
http://drobiazg.deviantart.com

spleen and ideal.

  • Środa, 16 maja 2012

    • 10:24

      dzisiaj królestwo za gorące kakao...

  • Wtorek, 15 maja 2012

    • 21:52

      (choć na myśl o kurczaku czy schabie nadal mnie odrzuca)

    • 21:52

      objadłam się jak głupia "żywieckiej z indyka", bo miała dozwolony skład i smakowała jak kiełbasa. jednak kiepski ze mnie materiał na wege... ;>

    • 20:50

      jednak jestem szalona. a im bardziej słomiana, tym bardziej szalona. uuuch.

    • 11:25

      [królestwo za plasterek żółtego sera...]

    • 10:12

      moja mama jest cudowna i kupiła mi mnóstwo fajnych orkiszowych makaronów ^^ #maleradosci

    • 07:47

      [^leen] nie wiem, na ile to ekologiczne, niemniej - sprawdziło się ;>

    • 07:47

      a sklepie przy wyborze jabłek pomogły mi naklejki na tychże, z opisami - "twarde, lekko kwaśne", "twarde, słodkie".

    • 07:45

      "o, zima!" stwierdził m., wchodząc do pokoju wypełnionego zapachem piernikowej świeczki.

  • Poniedziałek, 14 maja 2012

  • Sobota, 12 maja 2012

    • 10:57

      [^leen] a oczywiście o 10 już skończone i od tej pory cisza :>

    • 10:56

      [^awnee] +1! trawnik akurat pod oknem sypialni!

  • Piątek, 11 maja 2012

    • 22:45

      oraz - dziś znów +1 kg, czyli magiczna granica 45 kg przekroczona, uff. niemniej - może jednak lepiej nie tyć w takim tempie... ;>

    • 22:42

      naleśniki z kozim serem, biszkopt orkiszowy i cukierki z cukru brzozowego, po dwa dziennie. wielkie #maleradosci :))

    • 10:43

      jak już na serio zaczynam myśleć o kocie, to mi się pani z hodowli wykręca. bo ma fajniejszych kupujących, zagranicznych. bu.

  • Czwartek, 10 maja 2012

    • 22:45

      [^awnee] tak! tylko przydałoby się do jakiegoś bezpiecznego bmi dociągnąć, i już ;)

    • 22:36

      ale swoją drogą... te nowe rzeczy też są fajne, a tym fajniejsze, że nowe. no i biustonosze mogę sobie teraz kupować nawet w tesco :P

    • 22:35

      nigdy nie przypuszczałam, że będę cieszyć się, że przybył mi kilogram. może jednak nie cała garderoba na straty...?

    • 19:59

      i bardzo dziękuję ^eilan i ^awnee za wszelakie pomysły! ;*

    • 19:59

      w zasadzie łatwiej byłoby powiedzieć, co mam dozwolone ;) niemniej - przetrwałam 4 tygodnie, to i jeszcze 2 dam radę :)

    • 19:50

      [^leen] a, i bez ryżu do risotto...

    • 19:48

      [^leen] (tzn. pomysły mi się skończyły...)

    • 19:48

      potrzebuję pomysłu na obiad. bez mięsa, bez mleka, bez drożdży, bez cukru i bez ziemniaków. i bez roślin strączkowych. i w ogóle bez. pomocy...

    • 07:54

      prof. bańko jak zawsze #mademyday - [poradnia.pwn.pl](s)

  • Środa, 9 maja 2012

    • 20:30

      zarezerwowany prom do szwecji. to ja się bałam latać czy pływać?

    • 20:21

      #wktorym szczerze nienawidzę ludzi w autobusach.

    • 20:01

      mam wstręt do mięsa, a nie mogę jeść żadnych roślin strączkowych i soi. jak żyć?

  • Wtorek, 8 maja 2012

    • 10:37

      [^leen] jeszcze tylko niech kocia sobie pójdzie i w ogóle będzie idealnie :)

    • 10:37

      i tak jakby przeszła mi alergia na kosmetyki. czekoladowy żel pod prysznic (zaraz po kawowym) zamiast niemowlęcego naprawdę poprawia humor :)

    • 10:36

      wiosna wiosną, a u mnie - tfu tfu - jak na razie żadnego kichania i łzawienia :]

  • Poniedziałek, 7 maja 2012

    • 11:42

      (a za gratulacje wszelakie dziękuję, ale będę je przekazywać mamie i maleństwu :)

    • 11:30

      [^leen] maluch miał być 20 maja. ale jak lekarz powiedział w piątek siostrze, że teraz to już w każdej chwili, to wzięła to dosłownie... ;)

    • 11:28

      zostałam ciocią! :)

  • Sobota, 5 maja 2012

    • 21:22

      oraz: jestem szalona i znów maniakalnie myślę o kocie.

    • 21:21

      oraz: ten tydzień przeleżałam, z musu, a nie z chcenia. ostatnie dwa dni - w lesie, przynajmniej to dobre. perspektywa powrotu do pracy przeraża.

    • 21:20

      widziałam rowerzystkę z nogą w gipsie. na rowerze, stała na światłach, nie wiem, jak jechała...

  • Wtorek, 1 maja 2012

    • 21:47

      przez otwarte okno wpadł niedopałek papierosa i wypalił plamę na plastikowej nakładce na parapet. nosz #wyraz!

  • Niedziela, 29 kwietnia 2012

    • 21:26

      oraz - z szafy wypadła góra ciuchów. wraz z zagubionym pierścionkiem :)

    • 21:25

      dzień na działce. bdb.

  • Sobota, 28 kwietnia 2012

    • 14:49

      w tesco "zdrowa żywność" jest ułożona w alejce z ciastkami. uch.

    • 10:52

      oraz: zarezerwowane dwie noce w hotelu w kopenhadze. a co :)

    • 10:33

      biszkopt z mąki orkiszowej, cukru brzozowego i jajek. i życie od razu staje się lepsze :)

  • Czwartek, 26 kwietnia 2012

    • 16:05

      tydzień urlopu bez brania ani jednego dnia wolnego. o bogowie!

    • 09:27

      dziś rano miałam takie piękne wrażenie, że już jest piątek. i - #wtem! - odezwała się rzeczywistość.

  • Wtorek, 24 kwietnia 2012

    • 22:43

      i bmi mi spadło z hukiem gdzieś pod 17. i mam siwe włosy. i jak siedzę taka słomiana, to w dodatku straszne skłonności zrzędliwo-dołujące. brr.

    • 19:59

      kupowanie sobie coraz mniejszej bielizny wcale nie nastraja optymistycznie.

    • 07:59

      pierwszy komar ubity, pierwsza mucha wpuszczona...

  • Poniedziałek, 23 kwietnia 2012

    • 15:24

      mój brzuch kazał mi dzisiaj zostać w domu, niemniej - udaję, ze pracuję pilnie.

  • Niedziela, 22 kwietnia 2012

    • 22:26

      m. wyjeżdża na tydzień. już nie mam pomysłu, czego tym razem może zapomnieć i co mi się pod jego nieobecność popsuje...

  • Sobota, 21 kwietnia 2012

    • 19:15

      dieta dietą, a na kolację truskawki ;)